- Tak ?! No to … no to kiedy ? Może teraz ? – Zapytał. Teraz? Ona przecież miała coś zrobić , ale co ? Wyszła z domu żeby… żeby szukać Markusa ! O nie ! Gdzie on teraz jest ?! Co sobie pomyśli ?! Czy słyszał jej myśli ? - Nie. Dzisiaj nie mogę . Muszę … muszę jeszcze coś załatwić – odparła. – Dobrze może jutro ? Albo wiesz to mój telefon dzwoń to umówimy się na konkretny dzień – powiedział i podał jej kartkę zapełnioną cyframi. – Dobrze , ale muszę już iść . Obiecuję , że zadzwonię – powiedziała i to były jej ostatnie słowa , zanim pojawił się …Markus! – Cześć Markus . Ja … ja właśnie Cię szukałam. – Powiedziała Luna . – Widać że nie skutecznie . A ten twój … hm –kolega to nasza przekąska tak ? – powiedział rozbawionym głosem , a Luna czuła jak powoli narasta w niej wielki gniew . – Co proszę ?! Przekąska ? Tak jak moi rodzice ? Taka przekąska jaką miałam zostać ja ? Czy ty musisz być taki ? Czy nie umiesz się zmienić ? – I to był błąd. Wspomniała o swoich rodzicach , on już wiedział , że pamięta wszystko dokładnie – Ty ! TY zdrajczyni ! Dałem Ci schronienie! Wieczne życie ! Wszystko co mogłaś by mieć ! A ty odwdzięczasz się w taki sposób ? Zakochujesz się w człowieku , a raczej śmieciu! Przecież on Cię nigdy nie pokocha ! Powiedziałaś mu prawdę ?- Wrzeszczał Markus.-Jaką prawdę ? Kto to jest ? Luna o … o czym on mówi ? Czemu nazwał mnie przekąską ? – wciąż pytał Jerry. –Ja… ja naprawdę… Jerry posłuchaj to Markus. Mieszkam z nim. Więcej nie mogę Ci już powiedzieć. Proszę idź ! Uciekaj stąd ! – gdy to mówiła Markus szykował się do ataku . Powoli zaczęły mu wydłużać się kły , w oczach było widać głód i żądze krwi . Musiała go powstrzymać , nie mogła pozwolić by zrobił coś Jerremu. Markus skoczył. Ona za nim, łapiąc go w powietrzu i krzycząc – Jerry uciekaj!
Jerry rzucił się szybko przed siebie. Nie wiedział co ma myśleć . Miał do Luny tyle pytań. Biegł , bo ona mu kazała. Czuł , że musi być szybki , że od tego może zależeć jego życie. Miał nadzieję , że gdy się spotkają wszystko mu wyjaśni. Jeżeli się spotkają.
Luna trzymała mocno. Markus nie miał jak się jej wyrwać. To miłość połączona z nienawiścią i strachem o Jerrego dała jej taką nie samo witą siłę . Błagała Boga ,żeby zdążył uciec. Siły powoli ją opuszczały , słabła , albo Markus robił się coraz silniejszy. W końcu się wyrwie – wiedziała o tym , ale nie chciała dopuszczać do tego swoich myśli. Musiała jeszcze trochę wytrzymać, dać Jerremu czas dotarcia do domu. Markus cały czas wrzeszczał klął na nią , szarpał się i po chwili … ugryzł ją w nadgarstek. ..
Ale przecież nie masz już tego pytania, to jak miałam ci odpowiedzieć? To nie są tanie króliki, chyba ja mam królika i kupiłam moją miniaturkę za 30 zł w sklepie zoologicznym, a angorki to co innego niż króliki miniaturowe, chociaż są to miniaturki, ale mają inny wygląd, więc...
Autor:ewelina1331, Czas od dodania: 6 miesięcy temu
ale po co pisać o kocie, na pytaniach o psie? to tylko zaśmiecanie forum i nabijanie punktów :/ i ja u nikogo nie pochwalam czegoś takiego
Dlaczego zwracasz mi uwagę co? Ja nie mam psa, mam kota i mogę o nim pisać także w psach. Tak samo niektórzy piszą: Nie mam kota i piszą i swoim psie. A więc nie zwracaj mi uwagi!
Autor:ewelina1331, Czas od dodania: 6 miesięcy temu
Autor:słodka, Czas od dodania: 10 dni temu
słodka psinka :))